Akwawiert

Studnie głębinowe

Studnie głębinowe — wiercenie, dobór pompy, badania wody i uzdatnianie. Małopolska i województwa ościenne.

Głębokość odwiertu nie jest decyzją, tylko wynikiem

Pytanie „na ile metrów wiercić" pada zawsze i nie ma na nie odpowiedzi przed rozpoczęciem prac. Wiercimy do warstwy wodonośnej, a ta w Małopolsce potrafi leżeć na 18 metrach w dolinie i na 70 kilka kilometrów dalej, na wyniesieniu. Rozpoznanie geologiczne okolicy zawęża przedział, ale nie zastąpi odwiertu.

Dlatego rozliczamy się za metr, a nie ryczałtem — i mówimy o tym przed podpisaniem umowy, żeby nikt nie odebrał głębszego odwiertu jako podnoszenia ceny w trakcie. Podajemy widełki na podstawie sąsiednich studni i informujemy, gdy odwiert wychodzi poza przewidywany zakres.

Formalności zależą od głębokości i poboru

Studnia do 30 metrów, z poborem do 5 m³ na dobę, na własne potrzeby gospodarstwa domowego — bez pozwolenia wodnoprawnego. Powyżej któregokolwiek z tych progów potrzebne są operat i pozwolenie, a to kilka tygodni procedury i osobny koszt.

Są też odległości od granicy działki, od szamba i od oczyszczalni, które chronią wodę w studni, a przy ujęciach wodociągowych strefy ochronne, w których nowego odwiertu może nie wolno wykonać wcale. Sprawdzamy to przed wjazdem wiertnicy, bo przesunięcie odwiertu po fakcie nie istnieje, jest tylko drugi odwiert.

Ile to kosztuje

Rozliczenie za metr plus wyposażenie; widełki dla typowego domu:

Odwiert z obudową, za metr
250 – 450 zł/mb
Pompa głębinowa z hydroforem i sterowaniem
4 000 – 9 000 zł
Cała instalacja pod klucz, od zera do kranu
15 000 – 25 000 zł
Badanie wody i dobór stacji uzdatniania
od 800 zł

Woda z własnej studni prawie nigdy nie nadaje się od razu

To zaskakuje najczęściej. Woda głębinowa bywa czysta bakteriologicznie, ale w Małopolsce niemal zawsze niesie żelazo i mangan, często twardość powyżej tego, co znosi armatura. Objawy pojawiają się po kilku tygodniach: rdzawe zacieki w umywalce, ciemne osady w czajniku, zapchane perlatory.

Dlatego badanie wody traktujemy jako część zlecenia, nie dodatek. Dopiero wynik pozwala dobrać odżelaziacz i zmiękczacz o właściwej wydajności. Kupienie stacji uzdatniania „na wszelki wypadek", przed badaniem, kończy się zwykle urządzeniem przewymiarowanym albo nietrafionym.